_FOT8395

5 dylematów osób, które rozważają wyprowadzkę z miasta. Czy jest się czego obawiać?

Dom w urokliwej, spokojnej i zielonej okolicy pod miastem jest obiektem marzeń coraz większej liczby Polaków. To plan, który można zrealizować kosztem nieprzekraczającym ceny średniej wielkości mieszkania w Warszawie. Mimo to, decyzja o wyprowadzce bywa niezmiernie trudna. Jeśli przygotowujesz listę „za” i „przeciw”, nie kieruj się stereotypami. Poniżej pięć dylematów, z którymi borykał się każdy, kto rozważał wyprowadzkę. Część z nich rozwiejemy!

Nie poradzę sobie z wyborem odpowiedniej działki

Wybór działki rzeczywiście nie jest łatwy. O ile spisanie podstawowych warunków dotyczących otoczenia i wytypowanie potencjalnych lokalizacji jest stosunkowo proste, kłopotem bywają kwestie techniczne. Kupna odpowiedniej działki w wielu aspektach nie da się porównać z wyborem mieszkania. Stan prawny, odrolnienie, uzbrojenie, dojazd do posesji to kwestie, które nie zaprzątają Ci głowy, kiedy przeglądasz katalogi deweloperów.

– Działka pod miastem wymaga od kupującego więcej zaangażowania. Do sprawdzenia jest więcej dokumentów, a decyzja o kupnie działki nieodrolnionej, czy bez doprowadzonych mediów to dodatkowe formalności. Mniej doświadczonym kupującym nie poleciłbym wyboru ziemi bez pomocy fachowca lub bardzo gruntownego rozeznania. Alternatywą jest korzystanie z usług pośrednika, który ma w swojej ofercie działki już wyselekcjonowane i gotowe do budowy domu – Hubert Telecki z serwisu DziałkaDlaCiebie, oferującego działki na terenie Mazowsza.

Dojazdy do pracy pochłoną pół dnia

Nie musi tak być jeśli odpowiednio przemyślisz wybór działki. Część podmiejskich lokalizacji oferuje doskonałe połączenie drogowe z niektórymi dzielnicami. Przykładowo – jeśli pracujesz w warszawskim „Mordorze” lub biurowcach w pobliżu Dworca Zachodniego, to dojazd samochodem z Bielan czy Białołęki zajmie Ci więcej czasu niż jazda z Nadarzyna. Sieć dróg wokół stolicy rozwija się w szybkim tempie, znacząco zwiększając obszar „dobrze skomunikowany”. Jeśli nie musisz dojeżdżać do Warszawy w godzinach szczytu, to trasa z domu pod Nadarzynem na Służew może zająć około 25 minut. W korkach – dodatkowe 20. To wynik, którego będą Ci zazdrościć znajomi z kilku peryferyjnych dzielnic miasta.

Trzeba jednak zaznaczyć, że dom pod miastem to rozwiązanie dla zmotoryzowanych. Bez samochodu obawa o czas dojazdu rzeczywiście może być zasadna. Alternatywą jest kolej, ale jeśli to ona ma być naszym podstawowym środkiem transportu, działka musi spełnić dodatkowe kryterium – bliskość stacji. A to znacząco zawęża Twój wybór.

O obecnej i planowanej infrastrukturze drogowej dużo dowiesz się ze strony SISKOM.

Stracę kontakt ze znajomymi

Jeśli tylko się o to postarasz, to nie, choć prawdopodobnie zmieni się formuła Waszych spotkań. Marzenia o domu pod miastem, spędzaniu czasu na świeżym powietrzu, w ciszy i otoczeniu natury… Trudniej Ci będzie spotkać się z przyjaciółmi po pracy – w centrum, za to łatwiej zwabić do siebie na weekendowego grilla, garden party czy rajd rowerowy. Dlatego bardziej niż nad częstotliwością kontaktów towarzyskich, musisz się zastanowić nad ich formą. Czy typowo miejski sposób spędzania czasu jest Ci bardzo bliski? A może ograniczona dostępność klubów, cocktail barów i kręgielni wcale nie będzie Ci doskwierać?

Będzie mi brakowało „rytmu miasta”

Jeśli jesteś typowym mieszczuchem – to rzeczywiście może być problem. Rytm życia podmiejskich wsi i miasteczek jest zupełnie inny niż centralnych dzielnic. Po godzinie 20.00 trudno będzie Ci znaleźć otwarty lokal gastronomiczny, nie wspominając o przejawach „życia nocnego”. Wyprowadzka pod miasto to rozwiązanie, na które najczęściej decydują się rodziny, często z dziećmi. Podstawową zaletą tej zmiany jest dla nich ucieczka od tempa życia i całego miejskiego zgiełku. Dlatego jeśli uważasz, że 30 km od Warszawy grozi Ci nuda – odłóż decyzję o przeprowadzce na później. Daj sobie czas, by sprawdzić, czy na dłuższą metę miasto Cię męczy, czy jednak jest Twoim żywiołem.

Utrzymanie domu będzie drogie

Nie będzie, jeśli koszty porównasz z tymi, które generuje mieszkanie o tej samej powierzchni. Mówiąc najprościej – metr kwadratowy domu pod Warszawą będzie tańszy w utrzymaniu niż metr mieszkania w samej stolicy. Relatywnie najwyższe są koszty ogrzewania. Odmiennie niż mieszkanie, Twój dom będzie narażony na zimno z każdej strony. To nie oznacza, że walka z mrozami musi być droga. Inwestując w odpowiednie rozwiązania już na etapie budowy (np. pompa ciepła, panele solarne), masz szansę zmniejszyć późniejsze opłaty nawet do ok. 500 złotych miesięcznie (przy powierzchni domu wynoszącej 150 metrów kwadratowych).

Opłaty za wodę i energię elektryczną są oczywiście uzależnione od zużycia. Można je obniżać, kupując oszczędne urządzenia AGD czy stosując wodooszczędne baterie w łazienkach i kuchni.

Ostatnim ze znaczących kosztów są podatki od nieruchomości. Warto porównać stawki w różnych lokalizacjach, ponieważ ich wysokość zależy od decyzji gminy. Budując średniej wielkości dom na 1000-metrowej działce nie powinieneś wydawać jednak więcej niż kilkadziesiąt złotych miesięcznie.

Nawet jeśli do wspomnianych kwot doliczymy cenę wywozu śmieci czy koszty związane z utrzymywaniem działki w odpowiednim stanie (konieczny będzie zakup kosiarki, szufli do śniegu i innych narzędzi, których nie potrzebują „mieszczuchy”), wciąż wychodzi o wiele taniej niż czynsz i rachunki za duże mieszkanie w Warszawie.

– Średnie miesięczne koszty związane z utrzymaniem domu o powierzchni 150 m kw. powinny zamknąć się w  kwocie do 1000 zł. Porównując to do comiesięcznych wydatków związanych z utrzymaniem o połowę mniejszego mieszkania, kwota ta wcale nie jest tak odstraszająca. Posiadając mieszkanie o powierzchni 70 m kw. w Warszawie, trzeba liczyć się z wydatkami rzędu 700-800 złotych miesięcznie. Podsumowując, utrzymanie 1 metra kwadratowego średniej wielkości domu kosztuje nieco ponad 6 zł, za to 70-metrowego mieszkania już ponad 10 złotych – konkluduje Hubert Telecki z serwisu DziałkaDlaCiebie.

Zupełnie oddzielną kwestią jest oczywiście sam koszt działki i budowy, który może być nawet 2-krotnie niższy niż cena mieszkania o porównywalnej powierzchni. Argumenty kosztowe są zatem zdecydowanie po stronie podmiejskich działek!